Uroczystość
– Przygotowałem dwie różne mowy, żebyś mógł tato, wybrać. Jedna jest zielona, a druga jest żółta.
– Niech będzie zielona… Ten moment wiele zmienia.
Christian, jeden z uczestników tytułowej uroczystości, wygłasza jubileuszową mowę na cześć ojca. Tak zaczyna się rytuał konfrontacji. Uroczystość staje się ceremonią, na którą zaproszone zostają winy, grzechy i demony z przeszłości. Toasty przeplatają się z oskarżeniami, śmiech z przerażeniem, a rodzinne sekrety wychodzą na światło dzienne z całą swoją brutalnością.
– Przygotowałem dwie różne mowy, żebyś mógł tato, wybrać. Jedna jest zielona, a druga jest żółta.
– Niech będzie zielona… Ten moment wiele zmienia.
Christian, jeden z uczestników tytułowej uroczystości, wygłasza jubileuszową mowę na cześć ojca. Tak zaczyna się rytuał konfrontacji. Uroczystość staje się ceremonią, na którą zaproszone zostają winy, grzechy i demony z przeszłości. Toasty przeplatają się z oskarżeniami, śmiech z przerażeniem, a rodzinne sekrety wychodzą na światło dzienne z całą swoją brutalnością.
„Uroczystość” to pytanie, czy prawda daje jakiekolwiek ukojenie? I komu? Bardziej ofiarom, a może winnym? Co się stało z naszą przyzwoitością? Kiedy to, co „moralne” i „etyczne” tak bardzo się zdewaluowało? Przeciwstawić się, wykrzyczeć, zawalczyć o oczyszczenie, o prawdę, nawet za cenę utraty rodziny. Tylko jeśli główną więzią rodzinną jest kłamstwo to czy kiedykolwiek to była rodzina…