Wiśniowy sad
Na Dużej Scenie trwają próby do „Wiśniowego sadu” – ostatniej sztuki Antonina Czechowa.
Choć sam autor uważał, że utwór jest komedią, a w pewnych momentach wręcz farsą, wystawiany był jako melodramat, wbrew jego zamysłom i protestom. Znakomity reżyser francuski Jean-Louis Barrault, widząc w „Wiśniowym sadzie” grę symboli, powiedział, że jest to „sztuka o czasie, który mija”, o „przemijaniu życia”, najbardziej uniwersalna sztuka Czechowa, bo przesycona głębokimi treściami filozoficznymi.
Na Dużej Scenie trwają próby do „Wiśniowego sadu” – ostatniej sztuki Antonina Czechowa.
Choć sam autor uważał, że utwór jest komedią, a w pewnych momentach wręcz farsą, wystawiany był jako melodramat, wbrew jego zamysłom i protestom. Znakomity reżyser francuski Jean-Louis Barrault, widząc w „Wiśniowym sadzie” grę symboli, powiedział, że jest to „sztuka o czasie, który mija”, o „przemijaniu życia”, najbardziej uniwersalna sztuka Czechowa, bo przesycona głębokimi treściami filozoficznymi.
Jak będzie w kaliskiej inscenizacji, której podjął się Bartosz Zaczykiewicz, przekonamy się niebawem. Na scenie zobaczymy trzynastoosobowy zespół aktorski w kostiumach rodem z początków XX wieku.
Premiera spektaklu zaplanowana jest na grudzień 2026 roku.